WIADOMOŚCI

STOWARZYSZENIE

ZNANI ze STUDZIANKI

ZABYTKI

CZYTELNIA

PARTNERSTWA I WSPÓŁPRACA

 


powrót www.studzianka.pl


Pierwszy spływ Zielawą

Galeria https://plus.google.com/photos/107704257690000843924/albums/6173859510498577265

Wakacje to nie tylko czas odpoczynku, ale i aktywności fizycznej. Form spędzania wolnego czasu proponowanych przez instytucje publiczne jest u nas niestety mało. Wychodząc na przeciw oczekiwaniom mieszkańców regionu  19 lipca 2015 roku  odbył się spływ kajakowy Wisznice Studzianka po rzece Zielawa. Był to pierwszy tego typu spływ gromadzący blisko 50 uczestników. Rzeka Zielawa posiada duży potencjał do wykorzystania. Postanowiliśmy razem z żoną Joanną przy pomocy mieszkańców Studzianki zorganizować spływ na ponad 20 kilometrowej trasie. Zainteresowanie przeszło nasze oczekiwania. Nie ogłaszaliśmy się jakoś bardzo a mimo to przy pomocy popularnego portalu społecznościowego na miesiąc przed planowanym terminem imprezy nie było już miejsc. W Wisznicach przed godzina 12 czekało na nas już cześć kajaków od  www.kajaki.nadbugiem.pl czyli Marka Pomietło. O godzinie 12  dwadzieścia pięć kajaków rozpoczęło spływ. Zakładaliśmy minimum 5 godzin na dotarcie do Studzianki. Na początku nie było tak łatwo. Duża ilość roślinności powodowała, że trzeba było mocno wiosłować. Z czasem każdy nabierał obycia. Na Zielawie pływa się trudniej niż na Krznie czy Bugu. Rzeka a zupełnie inaczej wygląda z koryta. Dostrzega się bogatą roślinność i liczne mostki na niej. Najbardziej malowniczy to ten w Dubicy koło Wisznic, gdzie płynąc kajakiem można odnieść wrażenie, że jest się w obrazie Claude Moneta „Japoński mostek w Giverny”. W rzeczywistości jest trochę większy niż na płótnie francuskiego impresjonisty. Mostów i mosteczków naliczyliśmy na tej trasie 18.

   Po godzinie spływu grupa płynących szybko się rozciągnęła.  Słonce paliło mocno          i dawało się we znaki. Wbrew obawom o stan wody nie ciągnęliśmy kajaków.  Na całej trasie okazało się, że kajak należało 3 góra 4 razy przeciągnąć i to kilka kilka metrów. Mimo trudnych warunków pierwsi uczestnicy Monika Stasiewska i Artur Polubiec dotarli do Studzianki na most w Szenejkach po 4 godzinach i 28 minutach. Za nimi przypłynęli Cezary Kukawski i Paweł Bojarczuk ze Studzianki. Następnie po ponad 4 godzinach 30 minutach Łukasz Wróbel i Grzegorz Rychlik z Międzyrzeca Podlaskiego a za nimi Krzysztof Kowalewski i Mirosław Węda ze Studzianki. Uczestnicy byli witani przesz licznie przybyłych mieszkańców gminy Łomazy na mostach w Jusakach Zarzece, Łomazach i owacyjnie w Studziance.  Kolejne osady dopływały co kilka minut. Ostatni kajak Przemek i Michał z Łomaz pokonali trasę w ciągu 7 godzin i 10 minut. Po zakończeniu spływu Uczestnicy wzięli udział w turnieju łuczniczym. Zawody wygrał Konrad Radzikowski z Białej Podlaskiej przed Cezarym Kukawskim i Pawłem Krywczukiem (obaj ze Studzianki). Nagrodę Fair Play otrzymała Małgorzata Bielecka z Białej podlaskiej.  Na zakończenie wszyscy posilili się potrawami kuchni regionalnej oraz tatarskiej przygotowanej przez mieszkanki Studzianki. Kolejny spływ w sierpniu na trasie Rossosz - Studzianka. Zapraszamy.

 ŁUKas Węda